Ćwiczenia języka cz. 1

Autor: | Opublikowane w O nauce czytania 1 Comment
Tagi: pedagogika z wychowaniem fizycznym, problemy z wychowaniem dzieci, problemy z wychowaniem dziecka, problemy z wychowaniem nastolatków, świadome wychowanie dziecka

Język jest najczynniejszym i najruchliwszym z wszystkich narzędzi naszej mowy. Nie dorównują mu w tej mierze w przybliżeniu nawet inne czynne narzędzia mowy, jak wiązadła głosowe, krtań lub wargi, nie mówiąc o narzędziach biernych, jak podniebienie lub zęby. Język przede wszystkim nadaje mowie ludzkiej kształty jej właściwe, choć żadnej nie ma styczności z tonem. Można śpiewać bez języka i mówić bez tonu (tj. szeptać), ale najcichszy nawet szept bez pomocy języka jest niemożliwy. Dominująca ta funkcja języka jako organu artykulacji jest powodem, że u wszystkich prawie ludów, bo u Greków i Rzymian, u ludów wschodnich, Francuzów, Anglików, u Słowian wreszcie, ochrzczono samą mowę ludzką jego mianem.

Rola języka zaczyna się już w wytworzeniu samogłosek. Funkcje jego są tu jednak tylko pomocnicze. Można je dokładnie podpatrzeć, wymawiając szeptem samogłoski od najniższej U do najwyższej I, z dodaniem spółgłoski K w następującym porządku: ku, ko, ka, ke, ki. Zauważymy wtedy, jak od ,ka“ do „ki” język wyraźnie posuwa się na podniebieniu naprzód. Jeśli powiemy szeptem „ti”, a bezpośrednio potem „tu“, wówczas język umyka szybkim ruchem od górnych zębów, przy których leży samogłoska I, sąsiadująca ze spółgłoską T, wgłąb do U.

Comments
  1. Posted by Reklama